Hejo!
poniedziałek, 6 października 2025
Mokra Jesień
poniedziałek, 15 września 2025
Paczka niespodzianka
Cześć!
Najpierw trochę o tym gzie byłam jak mnie nie było:
na początku sierpnia udałam się do Austrii, było tam naprawde fajnie, ale nie chcę się o tym za bardzo rozpisywać, niestwty w drodze powrotnej mieliśmy lot z prześadką, pierwszy lot był opuźniony więc na drógi nie zdążyliśmy, i utkneliśmy na parę dni w Niemczech, po początkowym stresie udało nam się pozwiedzać i wyszedł z tego w miare miły pobyt.
Po powrocie zaczełam pracę w tym samym zakładzie krawieckim co miałam praktyki, jest tam bardzo fajnie i przyjemnie, ale wiadomo praca to nadal praca więc jest męcząca.
Bez dalszego przdłużania skupmy się na lalkach.
Jakiś czas temu przyszła do mnie paczka niespodzianka, tzw. Mystery bag, z Etsy.
Po odebraniu paczki od razu przekazałam ją docelowej właścicelce.
Holly otworzyła ją szybko i sparawnie.(Tak naprawde to bardzo długo ją ustawiałam)
Bez dłóższgo napięcia o to co było w środku
Dwie koszulki, krótkie spodenki, dwie pary skarpetek i trzy paczuszki akcesorii. Dodatkowo jeszcze dostałam spudniczkę, więc wyszły z tego dwa stroje.
Ciuszki były szyte z myślą o Pullip, ale z wielką przyjemnością ogłaszam że pasują też na Dal i Obitsu, oprócz żółtych skarpetek bo są za małę na Obitsu.
A tutaj już na moich małych modelkach.
Ich pierwsze zdjęcie razem, tak po siostrzanemu
A teraz czas na recęzje:
Ogólnie jestam dość zadowolona, ciuszków są dobrze zrobione i jest ich sporo, ale są dużo prostrze niż się spodziewałam patrząc na ten sklep.
Tylko szkoda że to odzież bardziej letnia kiedy lato się już kończy.
Dajcie mi znać co sądzicie o zawartościach paczki, a ja się żegnam i idę spać.
poniedziałek, 14 lipca 2025
Willow
Cześć!
Prawie rok temu stwierdziłam, że chcę dal.
Spędziłam wiele godzin; przeglądając różne strony i grupy sprzedażowe, ale nic mi za bardzo nie pasowało; albo nie podobał mi się model, albo cena za wysoka, albo coś nie tak z wysyłką. Aż w końcu znalazłam moją wymarzoną dalke na facebooku. Napisałam do sprzedawcy... i nic. Post miał już pare miesięcy, więc uznałam że oferta po prostu już nie jest dostępna, choć miło by było dostać jakąkolwiek odpowiedź.
No trudno, szukam dalej. W końcu znalazłam dal puki na mericari; gołą i wesołą w dość przystępnej cenie. Po chwili namysłu kupiłam ją.
Ale zanim doszła minęło sporo czasu. A jak już przyszła to musiałam zamówić wiga, bo była łysa, i zrobić ciuszki, bo te Holly były za duże. Tak się akurat złożyło, że w tym czasie w moim życiu prywatnym było dużo zmian, o których nie chcę tu pisać, więc nie miałam czasu, żeby się nią dobrze zająć.
Jak akurat miałam czas na lalkowanie to trochę mi minął zapał, Aż w końcu tyle to przekładałam żę wstyd mi było zrobić wpis na blogu po tak dłógiej i nagłej przerwie, po tym, jak napisałam że "wracam".
Dwa miesiące temu ukończyłam szkołę, ale nie zanczy to że moje życie jest mniej chaotyczne, wręcz przeciwnie bo mamy teraz w domu aż tcztery psy, i oczywiście trzeba się nimi zająć.
Bez dalszego przeciągania przedstawiam Willow.
Wig jest z Natrume, ale się na nim zawiodłam; nie jest taki milutki jak się spodziewałam i jak by krzywo przycięty, mam nadzieje, że nie widać tego na zdjęciach.
Do napisania, pa pa!
piątek, 13 września 2024
Tea time
Hej!
Tiphona jest taką klasyczną lolitą więc herbata pasuję idealnie.
Uważem że bardzo jej do twarzy w tych nowych włoskach, wygląda tak delikatnie, ale kolorowo.
czwartek, 5 września 2024
Book worm
Cześć!
Butki już przyszły więc moja panna już nie musi chodzić na boso, są śliczne, nie spodziewałam się takjej ilości detali. Wig terz przyszedł; milutki i mięciutki, jest troche dłuższy niż się spodiewałam, ale to nic.
piątek, 9 sierpnia 2024
Wakacje
Cześć!
Wróciłam z Wiednia, było tam bardzo fajnie, ale zdecydowanie za gorąco, było nawet kilka dni w których temperatura osiągneła 35 stopnii, nic przy takim gorącu robić tylko leżeć rozebranym przy włączonym wiatraku.
Parę zdjęć z mojej wycieczki:
wiedeń sam w sobie był fajny, ale najbardziej się cieszyłam na spotkanie z pewnymi dwoma osobami (Nie, nie zbierają lalek), i będe strasznie tęsknić mimo że nie dłógo znów się zobaczymy, ale nie chcę się za bardzo rozpisywać o moim życiu prywatnym.
Wróciłam i co? Wróciłam i zostałam przywitana przez deszcz. podobno padało przez całą moją nie obecność.
Przechodząc do lalkowania.
poniedziałek, 1 lipca 2024
Wielki powrót!
Witam w co mam nadzieje jest wielkim powrotem tego bloga.
Dawno mnie nie było. Ostatnio zerknełam na tego bloga i nie chciało mi się wierzyć że ostatni post był już prawie dwa lata temu, w dodatku był troche na "odwal sie", tytuł niby "obitsu" a tu tylko jedna poza na zdjęciach, sukienki w ogóle nie widać, szkoda słów.
Trochę się wypaliłam, częściowo przez szkołę, tak chodzę na kierunek krawiecki i tyle w szkole było szycia że mi się w domu w ogóle nie chciało szyć. Żeby nie było że tylko narzekam to muszę przyznać że się bardzo dużo nauczyłam i nawet jeśli nie będe pracować w tym zawodzie to i tak mi się ta wiedza przyda. Szkoły co prawda jeszcze nie skończyłam ale przed ostatnie dwa semestry szycia nie miałam wcale, więc zdążyłam trochę odpocząć.
Przez ten czas kiedy mnie nie było od czasu do czasu naszła mnie ochota na lalkowanie, czasem coś uszyłam, czasem coś zmieniłam, ale nie chciało mi się robić zdjęć, o pisaniu nawet nie wspomnę.
Tak naprawde jedyne zmiany to nazwa bloga, i Holly doczekała sie nowego wiga, sama go zrobiłam, ma śliczny kolor i włoski wydają się być dość dobrej jakości, ale na obcinaniu się wcale nie znam więc fryzura wyszła krzywa, będe musiała zamówić nowego, problem polega na tym że jestem bardzo wybredna; jak jest kolor który mi się podoba to mi fryzura nie odpowiada, jak jest fajna fryzura to nie ma w takim kolorze, a jak wszystko mi odpowiada to wysyłka jest tak droga że mi szkoda. Jak by ktoś miał na sprzedaż wiga podobnego to tego na zdjęciach to chętnie się skontaktuję.
Bez więcej przedłużania zapraszam na zdjęcia.
Zdjęć jest tylko pare, troszkę jakby za jasne, wszystkie robione telefonem.
Mama mówi że super by w tej skukience wyglądała przy tróskawkach jak dojrzeją, ale to jeszcze trochę potrwa, brakuje im słońca i ciepełka, mnie z resztą też, ostanio ciągle pochmurnie.
Podczas robienia zdjęć pojawił się problem, a mianowicie taki że odkąd założyłam Holly obitsu to głowa jej się dość mocno kiwa, jakieś porady?
Mimo iż chcę wrócić do lalkowania oraz blogowania to nie wiem czy pojawi się więcej postów w tym miesiącu ponieważ prawie cały miesiąc spędze w Austrii, a lalki ze sobą nie biorę.
To na tyle, do napisania, pa, pa!







