czwartek, 25 grudnia 2025

Świąteczny chłopak

 Hej!
 
Dziś przede wszystkim chcę wam złożyć nieco spóźnione życzenia Świąteczne! 
Post miał być wczoraj, ale zauważywszy, że moja mama na Wigilie ma z nas wszystkich najwięcej pracy, starałam się pomóc jak mogłam, więc nie miałam czasu na lalki. 
 
Chcę również pokazać najnowszego członka mojej dyńkowej rodzinki, jest to Taeyang Alfred, który u mnie otrzymał imię "Aster".
Przyznam szczeże, że Taeyangi do niedawna mi się za bardzo nie podobały, dopiero jak zobaczyłam ten model, to zmieniłam zdanie, ma fajny, lekko mroczny makijaż i od razu miałam na niego pomysł, i do tego był w dość przystępnej cenie. 
 
Bez dalszego przedłużania oto mój nowy chłopaczek w świątecznej scenerii:  
 
Szczerze mówiąc, jego wig mi się wcale nie podoba, ale na razie innego nie dostanie.
 

 A wam jak mijają Święta? Dajcie znać w komentarzach!
To na razie na tyle, do napisania, pa, pa! 

wtorek, 16 grudnia 2025

Zimowa zabawa

Hej!
 
 Doszłam do wniosku, że powinnam częściej tu narzekać na pogodę, bo znowu jak na życzenie spadł śnieg, tuż potem jak napisałam, że nie ma śniegu.
Dziś ciepło ubrałam moje dziewczynki i zrobiłam im sesje na dworze, życzę miłego oglądania.
 
Lampki :3
 
Aniołek na śniegu
 
Willow: Ciekawe kto zostawił takie ślady.
 
Holly: Zaraz cię dopadnę!
Willow: Litości!
 
Zimowe pozdrowienia od Holly i Willow.
 
Dajcie znać, jeżeli chcielibyście więcej sesji w stylu foto-story, gdzie moje lalki też się mogą wypowiedzieć.
 Mam w planach jeszcze przynajmniej jedną sesję do świąt, trzymajcie kciuki, żeby mi nic nie pokrzyżowało planów.
 
Do napisania! Pa, pa!

czwartek, 11 grudnia 2025

Zima bez śniegu

 Hej!

Znowu mnie dawno nie było, miał być post Halloweenowy, ale nagle spadł śnieg, i trzeba było podjąć decyzje, czy szyć kostiumy czy zimowe ciuszki, ostatecznie zdecydowałam, że fajniej by było zrobić zdjęcia w śniegu, ale zanim uszyłam moim dyńkom cieplejsze ubranka; to śniegu już nie było.
Potem zachorowałam, i zanim się obejrzałam już jest Grudzień, a śniegu jak nie było, tak nie ma. 
 
Willow stwierdziła, że nie szkodzi, że nie ma śniegu, bo może go zawsze narysować. 
 
Coś nie mogłam sobie z światłem poradzić.

 Niestety nie wiem, czy będą jeszcze jakieś wpisy do świąt, bo sobie wymyśliłam, że pod choinkę zrobię moim rodzicom i babci skarpetki na drutach.
Do napisania! Pa, pa!